Jak do nas dołączyć

Interesuje Cię pomoc rozwojowa? Chcesz zrobić coś więcej niż tylko siedzieć nad książkami?  Lubisz uczyć i dzielić się swoją wiedzą i umiejętnościami? A może kręcą Cię social media, tłumaczenie tekstów albo pozyskiwanie sponsorów i to w taki sposób chcesz nas wesprzeć? Obojętnie jaka jest Twoja główna motywacja – zapraszamy do nas!

Co roku w okolicach grudnia na naszym Facebooku i stronie internetowej pojawiają się ogłoszenia dotyczące naboru do nowej edycji projektu, wszystkie informacje znajdziesz więc tu w odpowiednim czasie! Jeśli jednak nie jesteś zainteresowany realizacją projektu rozwojowego w Kenii, a chcesz wspomóc nas swoim działaniem i zaangażować się w pracę w Polsce – możesz dołączyć do nas w dowolnym momencie.

Poszukujemy
  • specjalistów, chcących wesprzeć poszczególne projekty zarówno podczas przygotowań jak i pracy w Kenii,
  • studentów medycyny, położnictwa, pielęgniarstwa, optometrii bądź innych kierunków medycznych po 1. roku studiów do pomocy na miejscu, jak i do zaangażowania się w projekty,
  • Studentów z ukończonym wcześniej innym kierunkiem studiów medycznych, np. ukończonych studiach licencjackich z dietetyki, a rozpoczętym obecnie kierunku lekarskim na 1. roku, także zarówno do pomocy na miejscu, jak i działalności projektowej.
FAQ

Leczymy z Misją to duże przedsięwzięcie, a wyjazd do Kenii to tak naprawdę zwieńczenie naszej całorocznej zakulisowej pracy. Naszym głównym celem jest odpowiednie przygotowanie wyjazdu wolontariuszy, zbiórka sprzętu medycznego oraz przygotowanie jego wysyłki do Kenii. Na to wszystko oczywiście musimy też zgromadzić odpowiednie środki. Naszą pracę możemy podzielić na kilka obszarów:

Logistyka i wysyłka sprzętu – tutaj praca polega głównie na planowaniu transportu sprzętu z najodleglejszych zakątków Polski do naszego poznańskiego magazynu, często też jego transport. Później trzeba taki sprzęt dokładnie opisać, oznaczyć i przygotować do wysyłki. Osoby w tej ekipie przez sen recytują listę przewozową i masę poszczególnych sprzętów. Praca wymaga nie tylko dobrej organizacji, chęci zgłębiania tajników logistyki, ale niejednokrotnie także dobrze wyrzeźbionego bicka.

Marketing, media, PR – prowadzenie kanałów social media, organizowanie eventów, oprawa foto, video, graficzna i tekstowa to główne zadania tego teamu. Jak wszyscy dobrze wiemy, kryzysy w social media wybuchają w weekendy, więc praca w tej ekipie wymaga żelaznych nerwów i często wiąże się z koniecznością myślenia o projekcie także wtedy, kiedy inni mają wolne. Ulubione korpo-powiedzenie to “dedlajn upłynął wczoraj”.

Finanse – ekipa ta odpowiada za to, żeby skarbonka była zawsze pełna, nawet wtedy, kiedy wszyscy inni dookoła biegają z młotkiem w ręku i żądzą pieniędzy w oczach. Spotkania z bardzo ważnymi ludźmi, mnóstwo wysłanych maili i trzymanie pieczy nad wszystkimi zbiórkami to nie tylko sporo pracy, ale też zdobywanie umiejętności, których na naszych studiach nie uczą, a w momencie otwarcia własnej firmy mogą okazać się asem w rękawie.

Dokumentacja – jeśli w każdym poście na Facebooku jesteś w stanie znaleźć trzy błędy lub nieścisłości i je natychmiastowo poprawić, a każda minuta Twojego życia jest zaplanowana w kalendarzu, to ta ekipa jest stworzona dla Ciebie. Wszyscy członkowie tej ekipy mają wpisaną w CV znajomość języka urzędowego na poziomie co najmniej B2.

Teraz potrzebujemy Twojej pomocy! Działalność w Leczymy z Misją w Polsce to może być świetna przygoda i okazja, by zrobić coś naprawdę dobrego. Zdobyte doświadczenie z pewnością zaowocuje w przyszłości. Kto wie – może w następnym roku to Ty polecisz z nami do Kenii?

W zależności od Twoich preferencji, doświadczenia i umiejętności, możesz zostać przydzielony/a do konkretnej sekcji – stomatologicznej, neonatologicznej i in. Główny cel naszej działalności to odpowiednie przygotowanie projektu, który zostanie przeprowadzony w trakcie pobytu wolontariuszy w Kenii. Do Twoich zadań będzie należała również zbiórka sprzętu medycznego niezbędnego do realizacji danego projektu w jednym z naszych partnerskich szpitali. Każda ekipa musi przygotować się merytorycznie do wyjazdu i szkoleń, które będzie prowadzić oraz zebrać fundusze na wyjazd swój i lekarza (bądź innego specjalisty, który będzie działał w Waszym projekcie). Nie obawiaj się, jeśli nie wiesz jak do tego podejść – mamy za sobą już cztery edycje projektu, co składa się na wiele osób, które z pewnością podzielą się z Tobą swoim doświadczeniem i kontaktami. Pamiętaj, że pracujemy w grupie – zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie znał odpowiedź na Twoje pytanie i chętnie posłuży Ci radą, a jeśli nie – postaramy się ten problem rozwiązać wspólnie. Jeżeli natomiast masz pomysł na coś nowego, czego jeszcze u nas nie było – koniecznie daj znać, jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje!

Leczymy z Misją to nie tylko lekarze i studenci kierunku lekarskiego. To także przedstawiciele m.in. stomatologii, optometrii, położnictwa czy fizjoterapii. Projekt ten nauczył nas, że medycyna to dyscyplina drużynowa i jesteśmy przekonani, że nasz zespół jest niezwykle silny właśnie dzięki temu, że jest tak różnorodny. Każdy z nas ma przecież inne predyspozycje i umiejętności – podziel się swoimi z naszą drużyną!

Jesteśmy studentami, a projekt tej skali wymaga dużego zaangażowania, więc wiele czasu po zajęciach, który nasi koledzy przeznaczają na odpoczynek, my poświęcamy pracy w Leczymy z Misją. Zastanów się, czy rzeczywiście jesteś w stanie pogodzić swoje obowiązki z działalnością w Leczymy z Misją. Oczywiście, nie mamy zamiaru Cię wystraszyć – chcemy po prostu być z Tobą szczerzy od samego początku. Pamiętaj, że dołączając do nas, stajesz się, na równi z pozostałymi wolontariuszami, współodpowiedzialny za końcowy kształt projektu. Szukamy ludzi z pasją, zaangażowaniem i pomysłem.

Tworzymy projekt, w którym jest miejsce dla wszystkich, bez względu na wiarę, pochodzenie, rasę, poglądy etc. Macie pełną wolność w byciu sobą! 😉 Ważne natomiast jest dla nas to, abyśmy w Kenii pamiętali o tym, że jesteśmy przede wszystkim gośćmi lokalnej społeczności, a co za tym idzie, musimy szanować miejscowe obyczaje i porządek i nie narzucać swoich poglądów innym.

UWAGA: Jeśli na naszej stronie nie ma formularza rekrutacyjnego do wybranego przez Ciebie projektu, oznacza to, że jak na razie nie potrzebujemy nowych wolontariuszy na jego realizację w Kenii. Jeżeli jesteś mimo wszystko zainteresowany działalnością w tym konkretnym projekcie (i być może wyjazdem w następnych edycjach) – zgłoś się poprzez formularz WSPARCIE.

Jesteśmy niezależnym Stowarzyszeniem, nie mamy też żadnego zaplecza – to od nas samych i naszej fundraisingowej skuteczności zależy, ile uda nam się na własny wyjazd zebrać. Dlatego też, aby wyjechać do Kenii, każdy wolontariusz musi uzbierać na swój projekt minimum 6000 zł. No właśnie – uzbierać, nie zapłacić! Może wydawać się to dużo, jednakże z naszych doświadczeń wynika, że jest wiele sponsorów i ludzi dobrej woli, którzy są chętni do wspierania naszej działalności. Wspólne zbieranie pieniędzy gwarantuje nie tylko sprawiedliwy podział pracy, lecz także daje poczucie odpowiedzialności i współtworzenia ogromnego przedsięwzięcia, jakim niewątpliwie jest Leczymy z Misją. Tę sumę pieniędzy wydajemy na bilety, ubezpieczenie, wizę, opłacamy pobyt, wyżywienie i transport na miejscu oraz zapewniamy apteczkę wyjazdową i podstawową profilaktykę przeciwmalaryczną. Jak widzisz, dzięki tej kwocie zapewnione zostaną priorytetowe kwestie Twojego wyjazdu. Wiemy, że ta perspektywa na początku może wydawać się przerażająca – nie martw się, nie zostawimy Cię z tym samej/go! Wytłumaczymy, w jaki sposób zacząć swoją fundraisingową przygodę oraz zapewnimy niezbędne materiały promocyjne. Mimo to pamiętaj, że liczymy również na Twoją inwencję, kreatywność i pomysłowość!

Istnieje też możliwość aplikowania na program Wolontariat Polska Pomoc z Ministerstwa Spraw Zagranicznych – wtedy MSZ pokrywa wyżej wymienione koszty, ale o tym więcej piszemy poniżej.

Nie stawiamy tutaj przed Wami twardych limitów. W zeszłym roku jechaliśmy na okres od 5 tygodni do 3 miesięcy. Czas Waszego pobytu zależy od Waszego projektu, być może uda się zrealizować wartościowy projekt w 3 tygodnie. Z naszego doświadczenia jednak najbardziej wartościowe rzeczy dzieją się dopiero po 4–5 tygodniach pobytu, kiedy już odnajdziemy się trochę w afrykańskiej rzeczywistości i zdobędziemy zaufanie miejscowych ludzi. Krótsze projekty i plany wyjazdowe będziemy zatem akceptować wyłącznie w drodze wyjątku.

Program MSZ daje fantastyczne narzędzia i przygotowanie do wyjazdu do krajów Globalnego Południa, jak też zapewnia finansowanie WSZYSTKICH kosztów z nim związanych. W ramach tego programu wolontariusz ma finansowane bilety, ubezpieczenie, leki p-malaryczne, wyżywienie, zakwaterowanie i transport, jak też w zależności od liczby wolontariuszy w projekcie, dostępne są środki na zakup materiałów do realizacji projektu (10 000 zł na pierwszego wolontariusza i po 5 000 na każdego kolejnego), jak też środki na zorganizowanie inicjatywy edukacyjnej później w Polsce (co jest mile widziane w aplikacji). Prócz tego wolontariusz otrzymuje diety na pobyt na miejscu, w wysokości 103 zł za jeden dzień spędzony na wolontariacie. Pozwala to wybrać się na wolontariat chętnym nawet o bardzo ciężkiej sytuacji materialnej. Wyzwaniem, któremu trzeba sprostać, to wymóg udania się do Kenii na co najmniej 3 miesiące oraz doskonałe napisanie aplikacji, raportowanie działań do MSZ i bardzo skrupulatne rozliczanie powierzonych pieniędzy.
W tym roku chcielibyśmy złożyć jak najwięcej aplikacji o program ministerialny, zatem nie ukrywamy, że deklaracja o napisaniu takiego projektu będzie dla nas dodatkowym atutem podczas rekrutacji.

Zdajemy sobie sprawę, że LzM to bardzo zajmujący czasowo projekt i angażując się w pełni w jego działanie często trzeba poświęcić czas, który inni przeznaczają na naukę. My jednak niejednokrotnie dysponujemy sprzętem, do którego inni studenci ustawiają się w długich kolejkach – mamy tu na myśli choćby aparaty USG, których staliśmy się właścicielami. Czas przygotowywania naszych własnych szkoleń to idealny moment na rozwój naszych medycznych umiejętności praktycznych. Wszystkie organizowane przez nas szkolenia w Kenii są również dostępne dla naszych wolontariuszy jeszcze na etapie ich przygotowań!

Wiemy też, że część z nas jest prawdziwymi ludźmi renesansu i wykazuje świetne umiejętności nie tylko w kwestiach medycznych, ale też wielu innych obszarach. W związku z tym, oprócz rozwoju stricte medycznego, chcemy się skupić także na poszerzaniu horyzontów poprzez uczestnictwo w pozamedycznych kursach. Dla przykładu, warto zainwestować w członków ekipy finansowej, żeby wzięli udział w szkoleniu z prowadzenia negocjacji albo w ekipę social media w szkoleniu z profesjonalnego posługiwania się Facebookiem czy Instagramem, bo to korzyść zarówno dla projektu, jak i dla tych osób. Kto wie, może taki ciekawy wpis do CV Wam się kiedyś przyda 😉

Na chwilę obecną w szpitalach, do których się udajemy, jest bezpiecznie, nie ma zagrożenia ze strony terrorystów, bojówek Al-Szabab i tym podobnych. Musimy pamiętać jednak o tym, że sytuacja polityczna w Kenii nieco się zdestabilizowała po lipcowych wyborach prezydenckich. Okres wyborów spędziliśmy w Kenii i przestrzegając wszystkich naszych zasad bezpieczeństwa możemy powiedzieć, że sytuacja ta nie wpływa w znaczący sposób na naszą pracę. Jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z ambasadą RP w Nairobi i w razie zaistnienia jakiegokolwiek zagrożenia mamy dostęp do bezpośredniej informacji.

HIV w regionie Kenii do którego się udajemy nie stanowi również szczególnie dużego zagrożenia – populacyjne to około 4%. Duża część z nich jest na terapii HAART, co zmniejsza znacznie potencjał zarażenia się, a status większości pacjentów w szpitalu jest znany, ponieważ mają wykonywane badania. Dostęp do nowoczesnej profilaktyki poekspozycyjnej jest szeroki, a specjaliści-zakaźnicy współpracujący z nami w Polsce są zawsze gotowi udzielić nam konsultacji.

Tylko część z miejsc, w których pracujemy to obszar występowania malarii. Mimo to, niezależnie od regionu Kenii w którym się znajdziemy, bierzemy profilaktykę przeciwmalaryczną i stosujemy repelenty. Przy regularnym stosowaniu profilaktyki, ryzyko rozwinięcia malarii jest praktycznie zerowe.